Sharlota dnia 28 lutego 2012

…. motocyklowej. Jest tak:  gdzieś tam, kiedyś, nieważne jak i kiedy, zaświtała Ci myśl o motocyklu. Zbierasz się, zbierasz, przekonujesz samą siebie do motocykla (ave, stereotypy!), nareszcie prawko – bo kurczę nie potrafię bez prawka jeździć, to chyba niemiecka krew – kurs prawa jazdy, kategoria A; ślęczenie w necie na forach i innych ścigaczach, nos […]

Czytaj dalej wpis Za kulisami nauki jazdy…