Sharlota dnia 13 września 2012

Siedzę/leżę, notki porządkuję. I co widzę? Notkę, która miała zostać opublikowana 29 sierpnia. A potem na pewno, na pewno już 30 sierpnia. Patrzcie, no , nie mówiłam, ciśnie się na usta…. Dobrze oddaje przemyślenia sprzed mojej ostatniej wycieczki w Alpach. Co jeszcze raz podkreślić warto: Ważne, cholernie ważne jest, w jakim stanie ducha jedziesz na […]

Czytaj dalej wpis Alpy, Alpy, Tyrol …. co ja tutaj robię?