Sharlota dnia 5 października 2012

Wszyscy jeżdżą, pogoda znośna. A ja nie. I mam różne zwidy z tym związane. Dosłownie. Diagnoza: tęsknię za Szarlotą i jazdą, jest oczywista. Ale póki co – nie mogę jeździć. Ba, chodzić też ledwo, ledwo, i to o kulach, które, choć śliczne w kolorze magenta, to jednak są kulami. dla Niewtajemniczonych: jestem 5 tygodni po […]

Czytaj dalej wpis Wszyscy jeżdżą… zwidy okołomotocyklowe.