Sharlota dnia 6 marca 2013

Nie spodziewałam się że kiedykolwiek  napiszę tu taką historię… Nie wiem, jak się skończyła, ale zdążyłyśmy. Chyba nikt nie zakłada że w jego życiu stanie się coś złego. Błąd. Jedziemy z Agą autem, ona prowadzi, ja na miejscu pasażera, słońce zachodzi, ładne to słońce choć zimno jeszcze. Omawiamy szkolenie, zmęczenie wyziera z rąk, nóg, kręgosłupa, […]

Czytaj dalej wpis Gdzie moje dziecko? Czyli jest źle…