Sharlota dnia 15 kwietnia 2013

Wróciłam poobijana, przemarznięta choć sucha – ciuchy się sprawdziły. Z przemyśleniami jak do jasnej ciasnej lepiej się przygotować na okoliczności przyrody które miały miejsce w zeszły piątek. Pogoda dopisała – nie było śniegu, gradu, temperatura powyżej zera – żyć nie umierać, toż czego jeszcze życzyć sobie na dzień szkolenia z jazdy motocyklem na popularnym Kulikowisku […]

Czytaj dalej wpis Kułężowisko 1 czyli jak rozpoczynać sezon…