Aleksander dnia 10 września 2013

Czekałem, czekałem i w końcu nie wytrzymałem… Ile razy można zaglądać pod ten sam adres i widzieć ciągle tą samą, uciekającą w historię datę? Shadowgirl ostatnimi czasy zatopiła się w wirze przeróżnych działań (co jest bardzo dobre) ale na blogu zapadła krępująca cisza (a to już trochę gorzej). A że nawet moja anielska i wielokrotnie zespołowo […]

Czytaj dalej wpis 13-go w piątek…