Aleksander dnia 13 września 2013

No i mamy piątek 13 go, dzień wyjazdu. Rumunia jest gdzie była. Pogoda jest jaka jest. Z północy idzie na Warszawę deszcz… Wyboru nie ma choć jest nadzieja – w końcu jedziemy w przeciwnym kierunku! Kikim zapakowany, nawet za dużo tego nie wyszło. Ty razem nie jedzie w kufrze sprzęt campingowy, tylko śpiwór – tak na […]

Czytaj dalej wpis W drogę, stanie jest bezczelnością… Rumunia czeka!