Nowy felieton na ścigacz.pl, tak więc od razu można się doń odnieść.

Czy motocykliści są tak strasznie wyszydzani? Wątpię. No dobra, dobra, nie zaprzeczę że wielu z nas słyszało tekst o dawcach i doświadczyło i doświadcza nieuprzejmości ze strony innych – ponieważ motocykl.

Pisze Boczo, że nienawiść, że wrogość i głupota. „Zawsze będziemy Ci źli, i tak dalej.

Zgadzam się –  tylko że tak naprawdę, naprawdę, nie o motocyklistach tu mowa! Pod hasłem motocykliści – wstaw cokolwiek/kogokolwiek innego, od gejów po Matki Z Wózkami, a efekt będzie ten sam.

Był kiedyś taki dowcip. Jeden koleś mówi: ależ się te pociągi spóźniają, to wszystko przez tych Żydów! Drugi dodaje: i cyklistów (dowcip z brodą, teraz byliby motocykliści, hę?);

Dlaczego cykliści? Pyta pierwszy. A dlaczego Żydzi – odpowiada drugi.

I tu jest sedno sprawy.

Bowiem jedna rzecz to edukacja i informacja; kim jest motocyklista, akcje jak w UK – filmiki z serii Think! np „Always leave a two seconds gap” ; „Take longer to look for bikes”, Akcje “Ja-motocyklista”, MotoMikołaje i coraz więcej innych. Także i świadectwo, które i my sami dajemy w naszym otoczeniu. Społeczeństwo, sądząc chociażby po poziomie reklam w TV, jest po prostu żenująco głupie. Jak z mediów nie będzie spójnego przekazu o motocyklistach, gejach itp., to będzie myślało po linii najmniejszego oporu, a ta się zawsze da sprowadzić do stereotypu Inny – Zły. Tak jesteśmy skonstruowani. Nie chcę oczywiście obrażać wszystkich tych, co po prostu myślą i dają żyć innym, ale oni nie wpasowują się w familiadowy schemat.

A druga rzecz to Pani Gorycz i Zrzędzenie, nałożone na Stereotyp, czyli osoby pt. tzw „mohery” do których felieton wspomniany się odnosi. To najbardziej boli, bo z tym się nie wygra. Pani Gorycz zawsze wie lepiej, i nigdy, przenigdy jej nie dogodzisz, choćbyś na rzęsach stawała. Ale Pani Gorycz jest sprawiedliwa, i nie tylko motocyklistów oczernia. Oczernia wszystkich innych, bo jest nieszczęśliwa. Zrzędzenie nie daje sobie nic wytłumaczyć, bo też wie lepiej.

Skąd się oni biorą? Nie wiem, może sama będę taka na starość. Niektórych dopada to zjawisko wcześniej. Może wpływ ma wieloletnia walka z życiem o godność, po której Pani Gorycz zasiada w takiej steranej głowie i już zostaje? Fakt, że potem ta żółć rozlewa się i czasem może prowadzić do złych działań.

Ale My, motocykliści, nie jesteśmy wcale Ci biedni i zawsze źli. Nie bardziej niż inne tzw. mniejszości społeczne. A do mniejszości motocykliści się nie zaliczają, nie spełniają kilku warunków niezbędnych. Mili moi – tacy kulawi czy nawet wspomniani geje lub nawet Matki Polki w Pracy mają dużo, dużo gorzej, więcej łatek przypinanych, mniej możliwości obrony pomimo aktywnego lobbowania. Choć i z nami mogłoby być lepiej – prawda.

Ale – chcemy obrony? Proszę bardzo – włączmy się do tych akcji informacyjnych, uświadamiających, których coraz więcej jest organizowanych. Dawajmy dobre świadectwo. Ręka z manetki na skrzyżowaniu, po co palić gumę w mieście?. Proces zmiany myślenia wymaga czasu, i bez naszej aktywnej działalności nic się nie zmieni.

A na Panią Gorycz może zadziała uśmiech, uprzejmość mimo wszystko? A Panu Zrzędzenie trzeba dać się wygadać, bo może nikt inny go nie słucha… wtedy sam sobie pójdzie, a zostanie w jego miejsce ta prawdziwa osoba, do której może w końcu uda się dotrzeć i przekonać, że jesteś normalnym człowiekiem. Tzw oni myślą stereotypami? A my co, Ci biedni motocykliści przeciw Tym Złym – to nie jest aby stereotyp? Też jest.

O co mi chodzi – nie kruszmy kopii. Kto mieczem wojuje, od miecza ginie itede, itepe.

Róbmy swoje i dajmy żyć innym.

Czego życzę Wam przed Świętami WielkiejNocy,

z serdecznymi pozdrowieniami i do zobaczenia po Świętach!

Shadowgirl

 

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>