Sharlota dnia 24 kwietnia 2012

Oj, bywało, bywało…. tego się nie da opisać, jak chcecie poczuć ducha klubu to… pojedźcie z Klubem. Klubem Kruzerowym. W ubiegły weekend – od piątku już – działo się tyle, i było tak fantastycznie, że ze zmęczenia padłam po prostu. To nie jest śmieszne, mili Państwo. Przypominam lub nie, ale jechałam tam z początkami przeziębienia, […]

Czytaj dalej wpis Jak to na zlocie bywało….

Sharlota dnia 20 kwietnia 2012

Mili moi czytelnicy, Kciuki się bardzo przydały. Trasa dziś pokonana: 420km. Start: podPiaseczno 8:25 Koniec: Wisła 16:40 Grupa: 6, potem 8 motocykli i dwa samochody. Ludzie przesympatyczni. Jeszcze czekamy na resztę z innych części Polski. Zdjęć nie wrzuca bo piszę z Ajfona. Wszystko na Cacy z planem trasy będzie … No gdzieś tak po niedzieli. […]

Czytaj dalej wpis Dojechałam – Wisła dziś.

Sharlota dnia 19 kwietnia 2012

I tak oto z dywagacji o przygotowaniach do podróży – których jeszcze nie koniec, o nie! – zrobił się wyjazd 3 dniowy do Wisły. Na zaproszenie tego klubu. Dzięki serdeczne za przyjęcie świeżaka! Moto przejrzane, trasa poznana – to się okaże. Jak wrócę, zdam relację. No i będzie też dalszy ciąg cyklu o przygotowaniach. Jędza […]

Czytaj dalej wpis Wisła! Jutro!

Sharlota dnia 28 marca 2012

Fantastyczna pogoda w sobotę ostatnią wygoniła z domu bardzo skutecznie. Jędza schowana piszczała że się jej nie chce, ale została zignorowana. Plan był taki, żeby pojeździć cały dzień i nacieszyć się jazdą. Bez ścigania, zwiedzając piękne okoliczności  przyrody, nakręciłam 200 km i jestem dumna, jakem świeżak. Najdłuższa wycieczka w poprzednim sezonie miała 300 km i […]

Czytaj dalej wpis Wyprawa nad Pilicę

Sharlota dnia 18 marca 2012

Nie podzieliłam się dotąd z Wami, co na ostatniej wystawie motocykli było dla mnie najciekawsze. Nie te hostessy, o których pisałam, ani enduraczki dla dzieci. Było to jedno krótkie, ale dla mnie bardzo ważne spotkanie. Swojego czasu w Świecie Motocykli opisana została wyprawa, pod której wrażeniem jestem do dzisiaj. Samotna (pierwotnie dwuosobowa) podróż młodej dziewczyny, […]

Czytaj dalej wpis Jędzy po łapkach!…

Sharlota dnia 27 lutego 2012

Jeszcze kilka razy byliśmy na tym kempingu ja lub moi znajomi, ale już nie rowerami. A potem życie się zwaliło i na jakiś czas przestałam jeździć na rowerze w ogóle. Kiedy już miałam prawko na moto, choć jeszcze byłam bez moto, pomyślałam że fajnie by było pojechać tam już na motocyklu i pochwalić się że […]

Czytaj dalej wpis Zsolt Vertessy – legenda

Sharlota dnia 26 lutego 2012

  Notka ta ma na celu spisanie wrażeń z kempingu motocyklowego „Biker Camp” w Budapeszcie, o którym już pisałam – tutaj relacja z naszego pierwszego pobytu tam. A oto adres: http://www.bikercamp.hu/ Reklamuje się jako najbardziej egzotyczny kemping w Budapeszcie. I, jeśli pozostałe kempingi są takie jak bywają „standardowe” kempingi, jest to prawda. Bo Biker Camp […]

Czytaj dalej wpis Zsolt i jego Biker Camp – Budapest