Aleksander dnia 29 lipca 2016

Dzień siódmy Wstaje rano, nie będę jadł w hoteliku śniadania bo mam do zrobienia coś około 80 km do miejscowości Isola, w której namierzyłem Mszę o 9:30. Wiedząc już jak to jest z odległościami w tych górach, startuje zaraz po ósmej. Pogoda wyśmienita, droga jak zwykle wije się wąwozem. Jeszcze tedy nie jechałem, ale zawijasy, […]

Czytaj dalej wpis Żar z nieb…

Aleksander dnia 28 lipca 2016

Dzień szósty Wyruszyłem dość wcześnie, z sercem na ramieniu zapinając jedynkę i puszczając sprzęgło na ekstremalnie stromym podjeździe spod hotelu. Ma kopa ten sprzęt… Jakby na płaskim ruszał. Aż miło! Wróciłem z powrotem na Route des Grandes Alpes. Po kilkudziesięciu kilometrach fantastycznej jazdy wzdłuż wąwozu, rozpocząłem podjazd na bardzo ciekawą przełęcz – Col de Bonette. […]

Czytaj dalej wpis Morze Śródziemne.

Aleksander dnia 26 lipca 2016

  Dzień piąty. Noc była ciężka. Bardzo gorąca i parna. Przy hotelu przebiegała hałaśliwa droga, zasnąć pomimo zmęczenia nie było łatwo. Z kranu woda ledwo ciurkała ale jakoś udało mi się uskutecznić poranną kąpiel. Śniadanie podano raczej na słodko ale z wielkim dzbankiem gorącej i smacznej herbaty – czego się po lokalesach nie spodziewałem. A […]

Czytaj dalej wpis Alpy Francuskie. Niby takie same ale jednak inne…

Aleksander dnia 8 września 2015

Zakończyliśmy nasz tegoroczny szybki przelot przez rumuńskie Karpaty, o którym możesz przeczytać  w niniejszych notkach: Było naprawdę super, przeżyliśmy fajne chwile, które szczerze każdemu miłośnikowi turystyki polecam. Aby całość wyjazdu przebiegała sprawnie warto zawczasu pomyśleć o kilku sprawach… Poniżej zebrałem kilka informacji, które mogą być przydatne dla osób planujących taki wyjazd. Nasze założenia były następujące: […]

Czytaj dalej wpis Rumunia motocyklem – informacje praktyczne

Sharlota dnia 17 lipca 2014

Tak jak pierwszy dzień upłynął pod hasłem „dolot”, tak bohaterem wczorajszego dnia było słówko „rozruch”. Obolałą motocyklistką będąc, ja i MM oraz M, z ulgą przyjęłyśmy plan dnia polegający na spokojnej jeździe, krótkim planie trasy oraz kilkoma ciekawymi punktami do zwiedzania po drodze. W istocie Puchberg, gdzie nocowaliśmy pierwszej nocy, to idealne miejsce żeby rozpocząć […]

Czytaj dalej wpis Dzień 1 czyli rozruch

I z tej okazji składam Wam wszystkim życzenia Prawdziwego Zmartwychwstania w umysłach i sercach! A na dodatek podsyłam zdjęcie pisanki jaką dziś zafundowała mi moja rodzina. Żeby pomimo śniegu za oknem, świątecznej krzątaniny nie zapomnieć o motocyklu czekającym w garażu…

Czytaj dalej wpis I doczekaliśmy się Dużej Nocy jak nazwał ją Młody…

Sharlota dnia 14 listopada 2012

A skoro już o nostalgii mowa, to na drugiej półkuli wiosna teraz. A na Boże Narodzenie lato będą mieli, to dopiero perwersja – grill na plaży 25 grudnia! To podobno zwyczaj w Nowej Zelandii   znalazłam takie widoczki w sieci – wszystko z Wyspy Południowej Nowej Zelandii.

Czytaj dalej wpis Nostalgia o drugiej półkuli :-)