czyli jak trafić na pierwsze strony gazet i serwisów internetowych w Polsce.

Jako motocyklistka.

Bardzo prosto. Naprawdę, Fundacja Jednym Śladem, Motopozytywni, wszystkie te akcje Motomikołaje i inne MotoSerca – to wszystko pikuś. Lanie po ścianie. I tak myślą o Was per „wścieklizna”, jak miało to miejsce na blogu natemat.pl pewnej Pani, której nazwisko litościwie pominę coby jej znowu statystyk bloga nie poprawiać. Nie warto.

(Pod)świadomość tej Pani, średniej uśrednionej przedstawicielki medialnych stworzeń polskich, nie zarejestrowała akcji Ja motocyklista. Ani MotoSerca. Nic nie wie o działaniach Motopozytywnych. Nie obiła się o uszy Fundacja Rkwadrat. Tak jak i wielu innym polakom (brak kapitalika w pełnizamierzony).

Nie, to wogóle do świadomości ogólnej się nie przebije.

To wszystko, mili moi, ten cały pozytywny PR jaki wiele osób robi wokół motocykli żeby osoby postronne zaczęły postrzegać nas jak ludzi, a nie kukiełki do przetrącania kręgosłupka łapką wystawioną przez szybę samochodu stojącego w korku – to wszystko na nic. Nie ma. Nie było.

Jak więc zaistnieć? Tak, żeby nas zauważyli? Prosto, bajecznie prosto.

Trzeba po prostu dołączyć do Hell’s Angels, Banditos czy Gremium.

Fakt, ścieżka otrzymania upragnionej kamizelki Członka Klubu takiego najbardziej znanego może się wiązać z pewnymi wyrzeczeniami. Jak na przykład – posiadanie w historii odbytego wyroku. Ale to drobiazg.

Za to potem, jak już przyjedziesz na taki zlot do takiego Wrocławia czy innego Breslau, jak to tam idzie, gdzieś na zadupiu Europy, to napiszą o Tobie wszystkie gazety.

A teraz koniec szyderstwa i pora na płentę:

Ludzie dostali właśnie sygnał: „przyjeżdżają motocykliści [bo kto rozróżni członków organizacji paraprzestępczej – a tak się kojarzą kluby motocyklowe, stetyniestety – od zwykłych jeźdźców?] – musi być policja. Będzie zadyma. Będzie groźnie.

Założę się, że przez lata będziecie Wy wszyscy o tym pamiętać. Zły PR zapada w pamięć i stereotypy. Nie że przyjechali się bawić. Tylko że przyjechali się bawić , i powinna być obstawa policyjna. Bo wiadomo…. i trzy kropeczki. Nie wiadomo co wiadomo, ale wiadomo.

Serio, jakieś akcje promujące bezpieczną jazdę? Jakieś kampanie, jak na przykład startująca właśnie „Równi na drodze?” To środowisko motocyklowe robi jakieś akcje charytatywne? Nieeee….

I możecie Kochani Motopozytywni , JednoŚladowcy, zaczynać od nowa.

Obym się myliła.

 

Tagi: , , , ,

Jedna odpowiedź do wpisu “Dobry PR, Zły PR..”

  1. Romeo pisze:

    Jest tylko jedno Gremium. Nie ma innego ;)

    pozdrawiam,
    Romeo
    Gremium M/C Warszawa

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>