Znowuż natchnęło mnie po lekturze Motocainy. Przeczytajcie! Filozoficzne bzdety? To Mnie Nie Dotyczy? Ja nie wiem….

W czwartek jadę na pierwszą Jeszcze Dłuższą Wyprawę Motocyklową. Łał. Aż 4 dni, długie przebiegi, trasy po górach i winklach. No powiedziało się A, to teraz trzeba w końcu nauczyć się skręcać po agrafkach w Górach Stołowych i Czechach okolicznych.

Przygotowuję się do tego, Jędzę okadzam, trasę mamy przygotowaną na różne warianty pogodowe, bagaż pomału się (! ciekawe jak On to robi, ten bagaż….) pakuje, Progenitura szykowana wśród Pisków Radości do Babci na te 4 dni. A potem – Msza Święta z rana i ziuuuuuu w trasę! Cieszę się ogromnie! Wiatr we włosach już świszcze, nowe okulary dziś odbieram, pazury maluję pod rękawiczki,  kaskowe uszczelki nasilikonowane. Ile planów!

Ale…. możemy nie wrócić…… i co? Czy do tego też się przygotowałam? Może to też temat na cykl o przygotowaniach do jazdy – Jak Zabezpieczyć Rodzinę w Razie Twojego Zejścia/Długiej Hospitalizacji….? brrrr – brzmi strasznie? No – tak.  I szczerze – unikam tematu.

Czy do tego wogóle można się przygotować? Tak psychicznie?

Testament można spisać, dyspozycje wydać, ok, ale nie przygotuję Małej i Młodego na fakt, że Rodzice po nich mogą nie wrócić.

Kto ma Rodzinę, ten wie. Nielaty, zwłaszcza Mała, pytają co by było gdyby Mnie/Pana Kikima nie było. Kto, co, jak będzie ich życie wyglądało. Normalna rzecz, a Mała wnikliwie i analitycznie wypytuje, chodzący konkret. Ale – Nielaty przestraszą się, nie oczekują wszak zapewnień „Babcia się troskliwie Wami zajmie” lub „zostaniecie w domku z Waszymi zabawkami”. Nie oczekują, krótko mówiąc, odpowiedzi na zadane pytania, tylko na te niezadane. No jak to – ten dom, ten pokój, a kto będzie kąpał, kto kolację robił, kto nakrzyczy że znowu nieuczesana, pomoże ubrać małe skarpety na tłuste marcepanki stópek. Czy ktoś mnie zawiezie do szkoły? Do jakiej szkoły/przedszkola? A będą tam fajne Panie/dzieci? Kto utuli do snu – kto przeczyta…Z kim przewalanki, do Kogo iść jak przyjdzie Zły Sen. Kto nie będzie miał czasu lub zgani. Kogo Nie Będzie tak uporczywie i nachalnie jak Pana/Pani Owego Kota Któremu się Tego nie Robi.

Życie się, oględnie mówiąc, wali na zbity pysk – na lata całe.

Myślałaś o tym? I Ty, Amazonka, i Ty, która nie jeździsz 2oo, ale tak samo Ciebie to dotyczy, i Ty co nie masz dzieci ale masz Swoje Życie, i Ty co jeździsz z klubem….. myśleliście o tym?

 Z tą myślą, nadal z radością, jadę jutro. Myślę, że postaram się pisać, ale nie liczcie na obszerną relacjęz mapkami. Ta będzie, ale któż wie kiedy ;-)

 Szerokości!

Shadowgirl

 

Tagi: ,

Odpowiedzi: 5 do wpisu “Dziś tu, a jutro…. wiesz, gdzie?”

  1. WhiteHead pisze:

    Cięzko się nie zgodzić ale… przenieść się na tamten świat można stojąc na przystanku autobusowym bo jakiś kretyn w 20 letnim BMW nie wyrobi się na zakręcie… Więc rozwiązanie ostateczne warto mieć gotowe tak czy siak a radości motocyklizmu nie łączyć z piasniem testamentów. Jednym słowem SZEROKOŚCI!

  2. Hmm.. powiem szczerze ostatnio jadąc o tym samym sobie myślałem. Co to by było… jakby tfu, tfu odpukać. Wierzę, że Anioł Stróż ogarnie.. ale gdyby nie ogarnął? Ten zginął, tamten zginął. I gadanie, że można zginąć na przystanku..pff.. można. To kwestia prawdopodobieństwa. Motocyklista jednak powinien ze Śmiercią żyć blisko… żeby wiedzieć kiedy jest jego kolej… I to jest moim zdaniem pełnia życia. Świadomość swojej śmiertelności. Bo życie to również śmierć. Należy sie z tym pogodzić i ze Śmiercią wypić brudzia. Będzie zawsze jeźdźiła obok i czychała na błąd. Taki los.

  3. Sharlota pisze:

    Tak, to racjonalizuję sobie na co dzień. Przynajmniej wydaje mi sie ze brudzia z nią piję. Ale tak naprawdę, naprawdę, to chyba każdemu wydaje się momentami, że ta Kostucha to jego nie dotyczy… że to się przytrafia komuś innemu, nie mnie. Wtedy przychodzi panika no i powstają takie notki na ten przykład.

  4. Doświadczenie uczy nas, że śmierć przydarza się tylko innym :)

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>