I oto nadszedł wieczór i poranek drugiego dnia kiedy to moja skrzynka napełnia się zdjęciami Wielkiego Dzwonnika i innych śliczności, a ja siedzę nad tekstami i oczy zapałkai otwieram.

Czytajcie więc, bo nie wiecie kiedy i Was porwie urok trasy na ten największy w Alpach Wschodnich lodowiec Pasterze (6 czy 9 co do wielkości w całych Alpach?) który można zobaczyć po wjechaniu na urokliwą GrossglocknerStrasse. Podróży Pana Kikima po Alpach Dzień Drugi:

Kolejny dzień naszej podróży zaczął się od pysznego śniadania podanego w hotelu. Mimo wczesnej pory umyte ulice już wyschły na wiór a słońce przygrzewało jakby chciało nadrobić nieudaną wiosnę. Swoją drogą miejscowość Puchenberg am Schneeberg musi być sławna z powodu występowania salamandry plamistej bo nie ma chyba miejsca w którym nie było by jej wizerunku. Nawet kolejka zębata, którą wozi się w góry turystów (1 h tam i 1 h z powrotem  za jedyne 45 euro) pomalowana jest salamandrycznie. Fajne że ludziom się chce zrobić coś więcej niż tylko to niezbędne…

Kolorki - czy to Salamandra alpejska? Kto zna stworzenie?

Kolorki – czy to Salamandra alpejska? Kto zna stworzenie?

Od samego hotelu trasa wiła się w górach. Fajne, szybkie zakręty, idealne na rozgrzewkę przed bardziej wymagającymi serpentynami. Szybko osiągnęliśmy Mariazell i skierowaliśmy się na Admont. Upał szybko zrobił się nieznośny, każdy wjazd w głębszą dolinę przynosił orzeźwienie i chwilę wytchnienia.

Droga

 

Przed Halstat natrafiliśmy na pierwszą zablokowaną drogę. Osuwisko spowodowane deszczami zrujnowało całkowicie bardzo atrakcyjny przejazd i zmusiło nas do objechania jeziora od drugiej strony. Po krótkim obiedzie w okolicach 16:00 rozpoczęliśmy wjazd na Grossglockner. Przejazd zdrożał z 18 do 23 euro ale nadal jest wart tej kwoty. W obłędnie pięknej pogodzie składając się na idealnie poprowadzonych zakrętach wspięliśmy się na Edelweisspitza (2578 mnpm).

Widok z Edelweissspitze

Niestety tym razem nie było wolnych miejsc noclegowych więc wśród wysokich na 1,5 ścian śniegu zjechaliśmy na druga stronę masywu, do Heiligenblut gdzie zatrzymaliśmy się na nocleg.  Całość trasy zamknęła się w niecałych 500 km

Jutro ciąg dalszy…

 

Tagi: , , ,

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>