Duża ta Mała, prawda?

Duża ta Mała, prawda?

Dziś rozpoczyna się cykl „Dziecko w podróży moto”, bowiem właśnie pożegnaliśmy z Młodym Kikima, który uwiózł Pana Kikima wraz z Małą w Siną Dal.

O przygotowaniach, akcesoriach, ciuchach – pisałam tu i tu. To wszystko Mała na sobie zabrała, plus kominiarkę, plus małe rękawisie motocyklowe – najmniejsze jakie były dostępne, już pasują. Ciuchy – no, jeszcze pasują…. wyrasta nam Panna na Kobietkę, a kupowaliśmy na wyrost jak miała lat 4.

Pominę na razie aspekt „Czemu nie ja” – dodam tylko, że z plecaczkiem to trzeba umieć jeździć, i choć już zaczęłam Małą wozić na tylnej kanapie Szarloty, to do dalekich podróży jeszcze mi daleko. Oraz, kanapa na DL-u Suzuki jest daleko wygodniejsza i do turystyki przystosowana. Co, jak wiecie, ma swoje znaczenie przy trasie powyżej 100 km.

Cel? Na początku był to Gdańsk. Dziś szybka analiza modulu na ICM wskazała że jednakowoż, choć padać będzie wszędzie, to jednak na południu będzie cieplej. A oni nastawiają się na namiot, śpiwory, trochę hardkoru. Zatem dzisiaj ratowałam sytuację przygotowując nową trasę na południe, z nowymi atrakcjami, z listą rzeczy do zobaczenia, na wyrost, podczas gdy ostatnie rzeczy były upychane w sposób nad wyraz uporządkowany do idealnych kufrów podróżnych (kolejna zaleta DL-a – te kufry, z torbami nieprzemakalnymi, z uszczelkami, zamykane na kluczyk…. ).

Fantastyczne kufry.

Fantastyczne kufry

 

Nie jest łatwo wypuścić bliskich, nie tylko z powodu strachu. Młody na znak protestu od godziny jeździ autami tam mianowicie, gdzie mu nie wolno. Nie protestuję, znam go – musi poradzić sobie z tęsknotą i zazdrością. Bo on nie pojechał. Z Najważniejszym Facetem w Życiu Małego Faceta. Łamanie go i wymuszanie zasad znanych mu wszak doskonale odkładam na jutro.

Mała na przemian – to puchnie z dumy, to w płacz. Stres – Mała po Matce i Dziadku wszystko planuje na zapas, o wszystko musi się martwić, wszystkie negatywne scenariusze przemyśleć….

Jeszcze trochę przygotowań:

Przygotowania

Przygotowania

I pojechali. Cel na dziś: Częstochowa. Zdam relację jak 8-letnia Mała znosi 200 km jazdy. Postoje co godzinę przewidziane. Zobaczymy co dalej. Plan jest taki, że nie ma planu. Jest tylko wiedza co można by zobaczyć, ale nie ma spinki ani planu kiedy i czy wogóle zobaczą. Wszystko zależy.

Więc jadą w Siną Dal. Siną dosłownie, bo na horyzoncie szaro…

Jeśli zobaczycie ich na trasie, pozdrówcie od nas i przekażcie innym żeby uważali na nich, co?

Szerokości, Kochani!

 

 

Tagi: , ,

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>