Dojechali. Szczęśliwi, już w innym wymiarze, już dom i troski doczesne za nimi. Wiatr we włosach – w przypadku Małej dosłownie – metaforycznie upaja. Co widać:

Rekord Małej - 280 km w ciągu dnia.

Rekord Małej – 280 km w ciągu dnia. I są efekty :-*

Oddam głos zmęczonemu Ojcu Dzieciom, który naskrobał mi właśnie swoje wrażenia o jeździe z dzieckiem – 8letnim, twardym, rezolutnym, płci żeńskiej, ale dzieckiem, na trasie-już-wyprawowej:

Pierwszy dzień za nami. Jazda z dzieckiem jest inna. Radośniejsza, wolniejsza, czasem zaskakująca. Co godzina postój. A na nim… Pogoń za jaszczurką, lody albo dyskusje o dawno zapomnianych tematach dzieciństwa. Nie ma połykania kilometrów ale nagle stajemy bo krowa albo koń.

Albo takie coś:

kapliczka_male

No i interkom – zemsta za te wszystkie momenty kiedy można było wykręcić się pracą czy zmęczeniem. Teraz nieprzerwana audycja przez każdą minutę jazdy, prosto do wnętrza głowy. Ale to dobrze… Tego nam brakowało. Obojgu.

Tak jak wspólnego obiadu nad Pilicą, batonów ze sklepu w Niewiadomogdzie.

Energii potrzeba - podróż nawet jako plecaczek - męcząca jest.

Energii potrzeba – podróż nawet jako plecaczek – męcząca jest.

Dobry nastrój wystarczył nawet na zwiedzanie klasztoru na Jasnej Górze.

Mała zawsze lubiła broń..

Mała zawsze lubiła broń..

Tylko na wieczór przyszedł smutek bo campingu jeszcze nie otworzyli i zwyczajny hotel nas unormalnił… Ale jutro ruszamy dalej. Trzymajcie kciuki za nas, za bezpieczeństwo, za humor no i za pogodę.

 

Tak więc trzymam kciuki.

Ktoś z Was zna jakiś kemping na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej, który jutro ma szansę być otwarty? Bo Mała dziś chlipała mi w słuchawkę że kempingu nie było…

Hę?

 

Tagi: , ,

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>