Czas już, aby podsumować majówkową Akcję Jazdy z Dzieckiem na Motocyklu. Poniżej relacja kierowcy wyprawy – Pana Kikima, i jego wrażenia z przygotowań i całego przebiegu akcji.

Polecam jako fajny przykład łączenia pasji i życia rodzinnego.

A o akcesoriach moto dla dzieci było już tu.

Zapraszam!

 

W niedzielę, po 6 dniach, w promieniach słońca, dotarliśmy do domu. Na liczniku wyprawy niemal 1000km co jest dla Młodej absolutnym rekordem -do tej pory maksymalnym dystansem było 120 km. Wyjazd obydwoje solidarnie oceniliśmy jako udany i godny powtórzenia. Największym wyzwaniem było takie zaplanowanie podróży aby pokonać problem deszczu, który przez dwa bite dni nękał  południe Polski. Dzięki wsparciu logistyczno-meteorologicznemu z domu udało się tak wycyrklować trasę iż deszczowe godziny spędziliśmy zwiedzając wnętrza i wizytując kina.

Całość imprezy obfitowała więc w szereg atrakcji niekoniecznie motocyklowych.  Głównym motywem wyjazdu były ostatnie takty przygotowania do Pierwszej Komunii – taki prezent zamiast ipodów, quadów i innych „komunijnych” gadżetów. Pierwszym celem była więc Częstochowa i klasztor na Jasnej Górze. Trafiliśmy w dobrym momencie jako że całe zwiedzanie odbyliśmy w ciszy i spokoju, bez tłumów i grup pielgrzymkowych. Na młodej chyba największe wrażenie zrobiły wota porozwieszane na ścianach. Długo oglądała, ścianę po ścianie…

Zaplanowany w Częstochowie nocleg nie wypalił – camping o wdzięcznej nazwie Oleńka zamknięty był na głucho. Skończyło się na hotelu co nieco rozczarowało Młodą. Kolejnego dnia, wciąż w ładnej pogodzie zjeździliśmy Jurę, na dłużej zatrzymując się w zamku koło Ogrodzieńca.

Ogrodzieniec - zamek

Ogrodzieniec – zamek

Ogrodzieniec - widoczek

Ogrodzieniec – widoczek

Dosłownie pod zamkiem bardzo polecamy muzeum miniatur, a w zamku – salę tortur i wystawę broni.

Zapraszamy na tortury

Zapraszamy na tortury

 

Alternatywne zastosowanie piły.

Alternatywne zastosowanie piły.

Hmmm ... - Iron Maiden

Hmmm … Iron Maiden

 

Dyby

Dyby na szczęście są za duże…

"Ale fajne miecze! Tato, jaki fajny łuk!"

„Ale fajne miecze! Tato, jaki fajny łuk!”

 

Na wieczór dotarliśmy do campingu Smok w Krakowie.

Miasto Królów gościło nas przez 3 dni w trakcie których więcej padał deszcz niż świeciło słońce co skwapliwie wykorzystaliśmy na zwiedzanie i nadrabianie kinowych zaległości. Raz jeden nas tak zlało że musieliśmy zrobić odwrót na przebieranie w suche ciuchy. Ale Łagiewniki z ukochanym przez Młodą obrazem i tak odwiedziliśmy!

W dniu wyjazdu z Krakowa pogoda zaczęła się poprawiać co było o tyle istotne że cały dzień mieliśmy zaplanowany na zewnątrz. I warto było bo to co zastaliśmy w dinoparku w Zatorze ciężko jest obejrzeć w kilka godzin. Cały bity dzień, w sumie 3 parki tematyczne, gokarty, zawody na sztucznym lodowisku… Nogi mi już odpadały a Młoda wciąż pełna sił i wigoru. Kiedy przed 18 wreszcie wyrwałem ją ze sklepu z pamiątkami pogoda zmieniła się już na zupełnie wakacyjną. Resztę trasy tego dnia pokonaliśmy autostrada i drogą szybkiego ruchu. Ostatni nocleg wypadł znowu w Częstochowie.

Muzeum lotncitwa. Krótko: trzeba obejrzeć.

Muzeum lotncitwa. Krótko: trzeba obejrzeć.

 

"Tato! jakie cudne! Tato! Jaki słodki piesek!"

„Tato! jakie cudne! Tato! Jaki słodki piesek!”

 

Mała The Brave - "Tato! to prawdziwy miecz, wiesz Tato?"

Mała The Brave – „Tato! to prawdziwy miecz, wiesz Tato?”

 

Następny dzień odbył się pod znakiem spokojnej jazdy zakamarkowymi drogami w cieple i słoneczku okraszanej śpiewami Młodej. Resztę rodziny spotkaliśmy w Nowym Mieście nad Pilicą gdzie wspólnie zjedliśmy wyborny obiad i razem wróciliśmy do domu omijając główne drogi i ciesząc się ciepłym wieczorem.

Podsumowując wyjazd pokuszę się o kila spostrzeżeń, być może przydatnych dla innych rodziców, których nie przeraża koncepcja turystyki motocyklowej z dzieckiem:

- Strój dla dziecka musi być co najmniej tak samo dobry jak dla kierowcy. Albo lepszy… Wiatro i wodo odporność jest podstawą. Rękawiczki i dobre buty to elementy na których nie warto oszczędzać. Młoda nie miała butów z membraną i w deszczu niestety przemokły. W warunkach namiotowych może to być spory problem.

- Częste przerwy. Optymalny czas jednego odcinka u Młodej to 40-50 minut. Przerwy wypadają więc często, dystans pokonuje się wolniej i trzeba to uwzględnić przy planowaniu dziennej trasy. Brak napięć to dobry humor, dobry humor to lepsze znoszenie niewygód i tak dalej…

- Interkom. Młoda gada. Gada bez przerwy i w ten sposób przeżywa otaczający świat. Zamknięcie jej na cały dzień w bąblu kasku bez możliwości ujścia tego słowotoku grozi wybuchem. Interkom to rewelacyjna opcja, zwłaszcza jeśli jest możliwość przyciszenia w kasku rodzica J

- Atrakcje. Niestety, pomimo wzniosłych idei zabytki Wawelu przegrywają z atrakcyjnością cepeliowskich straganów. Planując zwiedzanie warto odpowiednio zbilansować oba te światy – dać czas i na zwiedzanie i na przyziemne rozrywki stragano-shoppingu.

- Samodzielność. Młoda sama rozstawiała namiot, sama ogarniała higienę na campingu, sama wybierała i szykowała ubrania itd. Wszytko to co w domu sprawiało problemy, tutaj załatwiała migiem. I tak być powinno. Podróże kształcą także i w ten sposób. Zastrzyk motywacji jest przeogromny i szkoda go zmarnować J

- Picie i jedzenie. W naszym przypadku zupełnie nie sprawdza się traperski model: jedziemy w opór a wieczorem upolujemy kolację i ją zjemy. Skoro już stoimy raz na godzinę to wykorzystajmy to na małe przekąski i popijanie. Młoda znacznie lepiej znosi trudy jak jest nawodniona i najedzona.

- I na koniec – wyprawa motocyklowa to nie konkurs piękności. Pociecha będzie umorusana, często zabłocona, pod paznokciami będzie czarno. Pogoń za jaszczurką czy struganie dzidy warte jest prania po powrocie. A moto i tak jedzie prosto do myjni zanim trafi na odpoczynek do garażu. Zwłaszcza jak używa się Automapy w opcji „trasa krótka” :-)

"To co, Mała, jedziemy?"

„To co, Mała, jedziemy?”

 

 

Tagi: , ,

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>