Kobieta i Motocykl – założę się że duże grono jeśli nie Was, drodzy Czytelnicy, to Waszych Krewnych i Znajomych, zareaguje na tę zbitkę słowną mniej więcej tak:

„Nie boisz się?”

No ba.

„Nie boi się Pani?” To pierwsze pytanie Policjanta, przy mojej pierwszej najpierwszej kontroli policyjnej na moto. Zatrzymali mnie ot tak, bo początek sezonu. Już jak zsiadałam z motocykla widziałam jego rozczarowaną minę – kobitka na motorze! Nici z mandatu – kobitki na moto jakoś częściej posiadają prawko niż niekobitki, tak jakoś się utarło. Niemniej musiał, no musiał zadać to sakramentalne pytanie:

„Nie boi się Pani?”

Widzi, że jadę. Nie jestem spocona ze strachu, źrenice me nie są poszerzone, twarz nie jest blada…. nie mam symptomów początku paniki. Jak odpowiedzieć na takie pytanie? Wszakże Pytający nie pyta po to, by znać odpowiedź.

Kiedyś, kiedy będę już dorosła i odważna, odpowiem takiemu tak: „Tak, bardzo się boję. Dlatego nie przekraczam 200 km/h”.

Kolejne pytanie:

„Mąż pozwala?” – tu Pan Kikim ma swoją wersję Nieulubionego pytania, równie często się pojawiające. Noooo, jak ktoś tak widzi małżeństwo – pozwalam – nie pozwalam, zabraniam – nagradzam – karzę – to nie dziwię się zagorzałym zwolennikom starosinglostwa.

Ale takie pytania Jędzy w to graj. Szamotam się z własnymi kompleksami i ograniczeniami, stąd nie odpowiadam nic poza grzecznym „Nie, pszepana, nie bardzo się boję się.” Jak się baba nie nauczyła pyskować w liceum, to na starość nadal pyskować nie będzie. Żadna ze mnie babochłop. Ot, normalna. Kobieta. Matka. Motocyklistka. Jakoś tak.

To są te pytania, na które nie lubię odpowiadać. Ostatnio Wyborcza publikuje całą masę listów z pytaniami o sens między innymi życia. Kobitki się udzielają, i pod wieloma pytaniami  z tekstu ja również mam ochotę się podpisać. Jednocześnie przyszło mi na myśl właśnie, że te właśnie pytania są dla mnie – Baby, Motocyklistki – no, żenujące, złe. Niedobre. Fuj.

Po pierwsze: zupełnie jak w tym przykładzie listu samotnej matki, która śmie sobie radzić, lub Olgi Morawskiej , ja śmiem się nie bać. Takie apriori ludziska se robią, na wszystko, czego nie rozumieją bądź jest im obce.

Po drugie: zapewne śmigam na tym moim wypasionym motocyklu na tylnim kole, palę gumę, podeszwy, rękawiczki, kask, no co tam jeszcze się pali, aha, jeszcze jeżdżę obowiązkowo z pętlą drucianą na szyi bo kocham to co mnie zabija. Bueeee, takie teksty godne gimnazjalistów, czy my wymieniamy się opiniami czy tylko się wzajemnie przeczucamy? Co ma gimnazjalista do mnie? Nawet pryszcza na mej pięknej buzi nie uświadczysz. A Szarlocie, choć kocham ją jako maszynkę, daleko do szlifiery (przypominam że to Honda VT 750S!).

Po trzecie:  rodzinę masz? Jak śmiesz jeździć (robić cokolwiek, w tym wspinać się, podróżować, gotować i sprzątać tudzież generalnie zadowoloną z życia być, wraz z dziećmi co zaznaczam)?

Zabawne, bo Ojca to Nielaty pewnie na oczy nie widziały (pewnie jest na jakiejś wspinaczce, wyjeździe, pracy, no, w delegacji po prostu, wiadomo, facet…. a figa!) , to raz. Dwa, … no dwa to poniżej:

No luuuudzie… nie widzicie, jak te pytania Was samych ograniczają? Czy naprawdę fakt, że jakąś czynność wykonuje kobieta, daje prawo do takiego myślenia? Dobry test polecam, jeśli macie wątpliwości czy zadać pytanie tego typu, zadajcie je najpierw sobie: Czy zadałbyś/abyś takie samo pytanie facetowi? Bo jeśli tak, to ok, pytaj, ale i wysłuchaj odpowiedzi. Jeśli nie – to znaczy że pytają Twoje stereotypy, a nie Ty sam/a.

Lub inaczej jeszcze: słuchajmy się nawzajem z szacunkiem. Czy kobieta, wdowa, makta, żona, Niemka czy inna Polka, alpinistka, traktorzystka, domownica, wózkowa…. każda ma swoje wybory i swoje przemyślenia. Nie zakładajmy że wiemy lepiej. Wysłuchajmy.

Motocyklistki też wysłuchajmy.

 

 

Jedna odpowiedź do wpisu “Pytania, których nie lubię.”

  1. Nutrija pisze:

    Shadow, w ramach rozrywek – zapraszam do zabawy w Libster blog.. choć przyznaję, ze nie do końca łapię o co chodzi.. ja to traktuję jako czystą blogo-zabawę ;)
    http://taka-babska-proba.blogs.....an-do.html

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>