W poprzedniej notce było o montażu rękawiczek elektrycznych KLAN. Dziś krótko o tym, jak się w ubiegłą sobotę  w tych rękawiczkach jechało.

Pokrótce: bardzo przyjemnie. Na pewno polecam to rozwiązanie.

Dłużej: ale jest parę ale. Zatem ad rem:

1. Wkładanie.

Oczywista rzecz: jeśli masz coś wkładać pod rękawice, niech te Twoje rękawice będą ciut luźniejsze. Pisałam w sobotniej notce że po chwili mocowania się z dobrze dopasowanymi rękawiczkami „nazwijmy-je-ciepłymi” postanowiłam pojechać w moich letnich rękawiczkach. Te letnie są ciut przyduże, zatem z łatwością weszły na, cieniutkie bądź co bądź, ale jednak tworzące warstewkę, rękawiczki elektryczne. Zatem wniosek: jeśli chcesz jechać z ogrzewaczem, załóż na wierzch rękawiczki trochę za duże do Twojego nominalnego rozmiaru dłoni.

2. Jazda.

Włączam pstryczek na ustawienie „Max”, zgodnie z myślą – „jest 4 stopnie i wieje, będzie zimno, ja mam rękawiczki letnie, dajmy się wykazać elektrycznym”. Na odczuwalne zadziałanie rękawiczek trzeba troszeczkę poczekać, druciki się nagrzewają. Za to potem…

Jadę. Szarlota mruczy, nie jadę szybko, czyli kruzuję. Wiatr wieje, na rękawiczki właśnie, jest ciepło! Jest cudownie. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze marznę w ręce. Oprócz zrozumiałych efektów marznięcia typu niewyczucie klamki hamulca i inne tym podobne, dokłada się jeszcze dla mnie efekt psychologiczny. Mianowicie, jak marzną mi ręce, mam wrażenie że marznie całe ciało. Powala.

A tu nic, ciepło. Jest dobrze!

Ale miało być ale, zatem proszę bardzo: ustawiłam pstryczek – elektryczek grzania  na max, prawda?.  Ale nie wyrównałam kabelków w rękawiczce, biegnących wierzchem dłoni (i zakręcające wokół palców). Efekt był taki, że  przy zakładaniu zbiły mi się one w jedną kupkę w rękawiczce, i grzały dłoń nierówno.

Po jakimś czasie (około pół godziny przy tamtych warunkach pogodowych), część dłoni miałam silnie grzaną (a nawet przypieczoną), podczas gdy część marzła.

Nie pomyślałam, spieszyłam się wszak przetestować, a jeszcze do aku musiałam podłączyć, wiecie, niecierpliwość.  Mam nauczkę:

3. Tak więc przed jazdą: wyrównaj kabelki w rękawiczce elektrycznej!

Albo czeka Cię poparzenie dłoni….. Jak nie przełączysz pstryczka na midi bądź na off wręcz. Ale po co wyłączać rękawiczkę, skoro ma Ci grzać dłonie?

4.  Podsumowując ponownie: jechało się bardzo przyjemnie, choć w pewnym momencie musiałam przymusowo zmieniać moc grzania na midi. Należy uważać na rozmieszczenie kabelków, i zdroworozsądkowo dawkować sobie prąd (bez skojarzeń ;-)). Wkładanie i zdejmowanie może być trudne jeśli na wierzch zakładasz dobrze dopasowaną rękawicę. Wpinanie samych rękawiczek elektrycznych w kabelki z rękawa jest do opanowania nawet gdy robi się to w rękawiczkach docelowych, czyli przy mniejszych możliwościach chwytu. Kabelki ładnie się łączą ze sobą, nie zahaczają gdzie nie trzeba. Także główny kabelek podpięty do gniazda – jak zapomnisz  się „wypiąć” i zsiądziesz z motocykla – sam się bez problemu odpina, bez naprężeń i kłopotów. No i – grzeją! jest ciepło.

Testowane przy, jako się rzekło, 4 stopniach, pochmurnym niebie, średnioumiarkowanym wietrze i lekkiej mżawce, przez 1,5 h. Rękawiczki wierzchnie letnie, prędkość maksymalna 100 km/h, przelotowa ok. 75 km/h.

Rękawiczki elektryczne będę na pewno jeszcze testować, żeby sprawdzić nowe ułożenie kabelków, ale polecać mogę już teraz, po pierwszej przejażdżce.

Tagi: , ,

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Rękawiczki elektryczne – pierwszy test”

  1. [...] ogarnij, jak jest poniżej 15 stopni Celsjusza, jedziesz dalej niż do sklepu  i pada TO ZAŁÓŻ TE OGRZEWANE RĘKAWICZKI, skoro już je masz spakowane w tej swojej wspaniałej torbie. Nie po to piszesz elaboraty o [...]

  2. [...] Honda z Właścicielką. No że Pan Kikim jeździ przy ujemnych temperaturach (mając na sobie ogrzewane rękawiczki, moje, mła, żeby nie było, tom się przyzwyczaiła. To, że Szarlota już zimuje, niestety też [...]

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>