Aura od rana nie zapowiadała się zachęcająco. Wczoraj, czyli w sobotę, raptem 4 stopnie powyżej zera, i perspektywa opadów.

Opadów, które w niedzielę miały się przerodzić w permanentne lanie. Jak tu wykorzystać ten piękny czas weekendu, zważywszy na wszechobecną jędzę w głowie, szykowaną imprezę rodzinną po południu, i inne atrakcje dnia, a jednocześnie jednak wbrew aurze wybrać się na wycieczkę motocyklową, choćby krótką?

Gdzieś, kiedyś, usłyszałam takie hasło: nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani motocykliści (fakt, słyszałam to już dawno i było to „rowerzyści” jeszcze…). Myślisz sobie, takie tam pitu, pitu, nie? no jak jest zimno i wieje to jaka frajda z jazdy, prawda?

I tu w sukurs przychodzi Kochany wraz z prezentem, który dziś dostałam – rękawiczki elektryczne :-) do akumulatora podpinane, wraz z ustrojstwem całym komplecik. Poniżej zamieszczam zdjęcie, a o montażu i wpięciu będzie oddzielna notka.

zestaw rękawiczek elektrycznych KLAN

W takiej sytuacji nie miała już jędza argumentów, szybciutko montujemy zestaw, wciskamy rękawiczki jesienno/wiosenne na rękawiczki elektryczne, nie dają się wcisnąć (swoją drogą są ciasne), szybka myśl – biorę letnie! a co – zobaczymy jak się sprawdzi ogrzewanie elektryczne na cienkich byłoniebyło rękawicach, krótke rozruch żeby zobaczyć jak chwytność dłoni wygląda – i jadę!

Ponieważ jednak naprawdę było zimno, powiem krótko: tylko/aż 60 km, obrazek trasy poniżej, Jak zwykle w wykonaniu moim i Szarloty – kruzowanie po pięknych krajobrazach. Rękawiczki sprawdziły się nawet za bardzo (będzie w oddzielnej notce, hehe), za to zimno było w nerki….. do tej pory marzłam w palce głównie, to mnie nerki nie obchodziły. Traskę polecam na rozgrzanie się i w ramach krótkiej wycieczuni po południowych kresach Warszawy.

Jedna z kilku opcji dojazdu do Czerska

Kliknij, żeby zobaczyć trasę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tagi: , , ,

Odpowiedzi: 3 do wpisu “Sobotnia wycieczka motocyklowa”

  1. [...] Już pisałam przy poprzednich wycieczkach – ataki bywają coraz to subtelniejsze. Jak przy wycieczce w rękawiczkach elektrycznych:  „za zimno na przejażdżkę…”;  przy czytaniu „motocyklisty [...]

  2. [...] Bo że pan Kikim wykorzystał brak lodu i moje rękawiczki elektryczne, to była rzecz pewna. Na filmiku montaż z trasy już przeze mnie opisywanej na początku tego sezonu – spacerku nad Wisłę. [...]

  3. [...] z obietnicą po sobotniej wycieczce, opisuję tu montaż i testy rękawiczek elektrycznych [...]

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>