czyli tym razem przedruk z babapogarach.pl, gdzie zapraszam również.

Sezon czas zacząć!

Po kursach, rozgrzewkach, przychodzi miły czas rozpoczęcia sezonu.

To jest czas, kiedy po całym świecie motocyklowym organizowane są zloty, spotkania, często z Mszą Świętą, zawsze z dobrą zabawą i spotkaniami ludzi którzy przyjechali po to żeby się zobaczyć po zimie i wspólnie pojeździć.

Z moich bliskich spotkań  jedno odbyło się właśnie w ten weekend, a następne – w przyszłą sobotę: rozpoczęcie sezonu motocyklowego w Starej Iwicznej – szczegóły na stronie FB MotoIwiczna.

A w ten weekend spotkał się i sezon uroczyście otrąbił Suzuki Cruiser Club! Prawdziwy klub – MC – żeby nie było. Z prezesem uśmiechniętym od ucha do ucha. Z ludźmi zebranymi po całej Polsce, a tak zakręconymi, a tak różnymi od siebie: myślę, że ciężko znaleźć podobną grupę choćby się chciało.

No bo tak (kolejność przypadkowa):

Przedział wiekowy od dwudziestu kilku do….. ekhm…. Dużo lat J.

Przedział motocykli – nie tylko Suzuki – od małej pojemności, przez 125cc skuter Yamahy po ciężkie M1800 Intrudery. A i Vulcan ślicznie wymalowany się znajdzie, i BMW 1200 GS, no i moja Honda gdzieś tam… a na końcu – nie – końcu – Hajka. Słowo daję, Hajka, z zakręconą dwójką rodziców fajnych dziewuszek mniej więcej w wieku naszych Nielatów.

I kobitki też tam jeżdżą – nie jestem jedyna. Plecaczkami są córki, towarzyszki, żony, ale kierujące motocyklistki są trzy – póki co. Trwają namawiania i nawracania na jedyną słuszną drogę przesiąścia się z tylnej kanapy na przednią,  i kto wie, może za rok będzie nas już w klubie więcej. Dość że klub nie wyklucza kobiet kierowczyń.

I zabawa na nie wiem już ile fajerek, nie wiem bo wcześniej odpadałam z imprezy, a zaczęła się już w piątek a kończyła w sobotę w nocy. Mało imprezowa jestem, ale jak widać jakoś mnie tolerują skoro tam jestem J. Tolerancja to jedna z cech tego klubu, którego hasło przewodnie brzmi: „Rózni ludzie – jedna pasja.” I to jest też największa zaleta grupy, na zloty której przyjeżdżają całe rodziny, jadąc potem autami za kolumną motocykli do towarzystwa.

O jeździe w grupie pisała już i Weronika tu, ja również – tu. To trzeba lubić, to trzeba też poczuć. O tym też i rozpisywać się nie będę.

Bo jest o czym pisać, a w zasadzie co pokazać.

Miejsce zlotu: Spała, koło Tomaszowa Mazowieckiego. Noclegi w OKS Zacisze, w bardzo zacnych i wystarczająco dobrze umeblowanych pokojach, z pachnącą pościelą, telewizorem i mydełkiem w łazience.

Motocykle przed wejściem

 

Ładnie zaparkowaliśmy, nonie?

Zlot zaczął się w piątek, kiedy to wszyscy się zjeżdżali i przedstawiali siebie i swoje maszyny:

 

A w centrum – Prezes SCC.

A w sobotę, przed wyruszeniem na objazd powiatu, Kolega Klubowy poświęcił nam motocykle.

Poświęcenie maszynek

Tu ogromne podziękowania dla Jakuba. Własny kapelan w klubie to fajna rzecz – w końcu mieliśmy poczucie że to naprawdę nasza Msza Święta, zatem i włączyliśmy się do liturgii.

Kolumna ponad 20 motocykli (tak, ta Hajka też!) ruszyła zatem do Konewki, gdzie podziwialiśmy bunkier z czasów 2WŚ. Bunkier kolejowy – ogromne wrażenie i podziw dla wykonania i precyzji Niemców.

Długi na 300 m bunkier kolejowy robi wrażenie. Tylko z dołu, bo z góry go nie widać.

Kolejny punkt programu, oprócz obowiązkowego przepysznego jedzenia, to wizyta w miejscu śmierci Generała Hubala:

 

Pomnik – ot historia…

 

Oraz jeden z najstarszych naszych zabytków romańskich – kościółek w Inowłodzu:

 

Oczywiscie nie do konca autentyczny – remontowany kosciolek romanski.

 

 

A po gofrach w Spale (polecam!!! Nie do przejedzenia) część klubu wróciła luźnym szykiem do hotelu, a część zwiedziła jeszcze rezerwat Niebieskich Źródeł w Tomaszowie Mazowieckim. Polecam gorąco każdemu miłośnikowi starych drzewostanów – tu akurat piękny, żywy ols w mieście, z czaplami i wszelakim ptactwem powietrznym.

 

Coś dla ciała – gofry i tłuste jedzenie dla prawdziwych bikerów w hotelu i restauracji, coś dla ducha – bunkry, źródła, no i jaaaaaaazdaaaaaaaa…

Wracaliśmy z żalem że to już koniec.

Sezon Klubowy niniejszym rozpoczęty! Dziękuję Koleżankom i Kolegom za wspólną jazdę i zabawę, a Prezesowi i Prawej Ręce Prezesa – za organizację zlotu.

 

Oto Klub SCC – Suzuki Cruiser Club

A okolice Tomaszowa, Sulejowa, Spały itp polecam na przejażdżki moto. Ładnie tam jest.

 

Szerokości!

Tagi: , , ,

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>