Sharlota dnia 19 czerwca 2012

Ha! to było coś! Prawdziwy Off-road, i to po Górach! Jestem dumna z siebie. Rzecz się działa w czasie Długiego Weekendu w okolicach Bożego Ciała. Miejsce – gdzieś w Górach Bystrzyckich ( a może Orlickich?) po czeskiej stronie, urokliwa i czyściutka wioseczka. Już w czasie podjazdu dróżką tak węziutką, żę dwa motocykle ledwo – ledwo […]

Czytaj dalej wpis Impresje z Gór – Offroad!

Sharlota dnia 28 marca 2012

Fantastyczna pogoda w sobotę ostatnią wygoniła z domu bardzo skutecznie. Jędza schowana piszczała że się jej nie chce, ale została zignorowana. Plan był taki, żeby pojeździć cały dzień i nacieszyć się jazdą. Bez ścigania, zwiedzając piękne okoliczności  przyrody, nakręciłam 200 km i jestem dumna, jakem świeżak. Najdłuższa wycieczka w poprzednim sezonie miała 300 km i […]

Czytaj dalej wpis Wyprawa nad Pilicę

Sharlota dnia 27 marca 2012

Nieoczekiwany, najmilszy prezent od przyjaciół: Cudne ubranko dla Szarlotki:     A popatrzcie na tego Orła! (no ok, przesadzam? ale naprawdę się cieszę! )   Szarlotka z tym ubrankiem wygląda – zupełnie inaczej. Ćwieki, orzel, czarna skóra –ha! Trochę mroczniej? Może poważniej. Efekt nam – mnie i Szarlocie – bardzo się podoba. Piórniczek już woziłam […]

Czytaj dalej wpis Szarlotka ma ubranko!

Sharlota dnia 26 marca 2012

No nie mogę, nie mogę się nie  pochwalić Szarlotką. Oto wrażenia pewnego Pana po jezdzie „małym kruzerkiem poniżej 6k funtów:   Hamulce jednak hamują, jednak troszeczkę się składa bardziej w winkiel, jednak nie taka ciężka i duża jak Starsza Siostra Shadow  i wogóle zaskakuje. No właśnie cała Szarlota, no mówiłam no! Od dzisiaj witam się […]

Czytaj dalej wpis You plucky little thing… rzecz o Szarlocie

Sharlota dnia 2 marca 2012

czyli skąd się wzięła Szarlota. Górnolotnie, bo i rzecz poważna: moja maszyna! Różne są podejścia do kupna pierwszego motocykla: kupić beleco używane, kupić nówkę, kupić naked’a, uczyć się na 50cc, itepe, itede. Ale każdy początkujący motocyklista wie: pierwszy motocykl to jak pierwszy rozdział do frajdy, stąd decyzja o pierwszym motocyklu winna być …. no właśnie, […]

Czytaj dalej wpis Mój pierwszy motocykl