Aleksander dnia 28 lipca 2016

Dzień szósty Wyruszyłem dość wcześnie, z sercem na ramieniu zapinając jedynkę i puszczając sprzęgło na ekstremalnie stromym podjeździe spod hotelu. Ma kopa ten sprzęt… Jakby na płaskim ruszał. Aż miło! Wróciłem z powrotem na Route des Grandes Alpes. Po kilkudziesięciu kilometrach fantastycznej jazdy wzdłuż wąwozu, rozpocząłem podjazd na bardzo ciekawą przełęcz – Col de Bonette. […]

Czytaj dalej wpis Morze Śródziemne.