Aleksander dnia 3 listopada 2013

Wtorek 17.09.2013 Zaraz po przebudzeniu doskoczyłem do okna. Widok zza niego uspokoił mnie błękitem nieba tylko gdzieniegdzie przecinanego porannymi mgłami i niewinnymi pasmami chmur. A wiec prognoza pogody sprawdzana poprzedniego dnia jak na razie sprawdza się w 100%. Dzień zaczęliśmy od śniadania, które wprawiło nas w niemałe zdumienie. Jako że byliśmy pierwszymi głodomorami w restauracji, mogliśmy […]

Czytaj dalej wpis Wyprawa do Rumunii – dzień czwarty

Aleksander dnia 24 września 2013

Sobota 14.09.2013 Nadszedł kolejny po piątku dzień… Rano po całkiem smacznym śniadaniu, wytaczaniu maszyn z zaimprowizowanego parkingu i smarowaniu miśkowego łańcucha,  ruszyliśmy w kierunku Słowacji. Jechaliśmy zachęcani przez bezchmurne niebo i ostro świecące słoneczko. Sprawnie i bez przeszkód dotarliśmy do granicy RP w Barwinku. Ciepła herbatka i kawa na samej granicy i lecimy dalej…  Ruch spory, sporo […]

Czytaj dalej wpis Wyprawa do Rumunii – dzień pierwszy

Sharlota dnia 26 marca 2012

No nie mogę, nie mogę się nie  pochwalić Szarlotką. Oto wrażenia pewnego Pana po jezdzie „małym kruzerkiem poniżej 6k funtów:   Hamulce jednak hamują, jednak troszeczkę się składa bardziej w winkiel, jednak nie taka ciężka i duża jak Starsza Siostra Shadow  i wogóle zaskakuje. No właśnie cała Szarlota, no mówiłam no! Od dzisiaj witam się […]

Czytaj dalej wpis You plucky little thing… rzecz o Szarlocie

Sharlota dnia 26 lutego 2012

Kolejny ping! o  turystyce motocyklowej nastąpił w czasie wakacji zupełnie nierowerowych, za to mocno nurkowych i skąpanych w ciepłym Adriatyckim morzu, ładne parę lat temu, zanim o motocyklu wogóle pomyślałam. Mieliśmy okazję zaobserwować dość dokładnie acz z boku grupkę turystów motocyklowych, albowiem rozbili swój obóz obok naszego na campingu na jednej z Hrvatskich wysepek  i […]

Czytaj dalej wpis Motocykle oczami turysty – część druga:

Sharlota dnia 26 lutego 2012

Częśc pierwsza: turysta rowerowy. Tę wycieczkę rowerową pamiętam bardzo silnie. Dobre parę lat temu, długa wyprawa, w kilka osób. Długie przygotowania – od trasy po wyposażenie roweru. Mam przyczepkę, a nie sakwy (wymagała ona pomysłowej realizacji i ściągania z USA części do piasty od przyczepki BOB – polecam tę przyczepkę zresztą), a moja Atakama ma […]

Czytaj dalej wpis Motocykle oczami turysty – część pierwsza: