Aleksander dnia 22 września 2013

Z hukiem pękającej szyby Strażak dostaje się do uwięzionego w aucie człowieka. Hydrauliczne nożyce odcinają słupek za słupkiem. Po chwili dach jest wywinięty na bok niczym wieko gigantycznej puszki. Pod poszkodowanego wędruje deska ortopedyczna i kilka par rąk ostrożnie wyciąga nieprzytomnego z samochodu. W tym czasie dwóch motocyklistów opatruje rany i stabilizuje głowę jęczącego z […]

Czytaj dalej wpis Krwawe popołudnie w Bydgoszczy

Sharlota dnia 6 marca 2013

Nie spodziewałam się że kiedykolwiek  napiszę tu taką historię… Nie wiem, jak się skończyła, ale zdążyłyśmy. Chyba nikt nie zakłada że w jego życiu stanie się coś złego. Błąd. Jedziemy z Agą autem, ona prowadzi, ja na miejscu pasażera, słońce zachodzi, ładne to słońce choć zimno jeszcze. Omawiamy szkolenie, zmęczenie wyziera z rąk, nóg, kręgosłupa, […]

Czytaj dalej wpis Gdzie moje dziecko? Czyli jest źle…

Sharlota dnia 5 marca 2013

W zeszłą sobotę, jak wiecie, odbył się kurs Pierwszej Pomocy, specjalnie zrobiony pod motocyklistów, organizowany przeze mnie i Pana Kikima, by tak rzec, specjalnie pod nas ustawiony. Miało być „ostro” i „do zmęczenia”. A teraz na poważnie. Skąd pomysł na taki kurs? A ile razy, pracując w korporacjach, mieliście szkolenia z pierwszej pomocy? Założę się […]

Czytaj dalej wpis Jak Shadowgirl życie ratowała.. – a po co?

Sharlota dnia 7 września 2012

Jest to ciąg dalszy notki Rytuały wypadkowe, wiec, Szanowny Czytelniku, jeśli wszedłeś tu znienacka, przeczytaj ją najpierw. Leżę na tej łące, w FuchsMoos, za Piller, w Tyrolu, leżę i płaczę z bólu, złości, rozczarowania i tej strasznej, strasznej pewności, że oto wszystkie plany na najbliższy nieokreślony czas własnie się rozsypały, że nie jestem Panią Swojego […]

Czytaj dalej wpis Rytuały wypadkowe – ratunek