Sharlota dnia 1 lutego 2013

Jestem farciarą. Jestem po ciężkim urazie wynikłym ze złamania nogi, przez który nadal nie mogę biegać, a moje narzekanie na ból kolana po 2 godzinnym spacerze po Lasku Kabackim ortopeda zbył prychnięciem „no boli skoro tyle blizn na ścięgnach i skoro to tyle miesięcy stało. Proszę tak dużo nie chodzić.” No to siedzę. Bo biegać […]

Czytaj dalej wpis Zmiana – odważysz się?

Sharlota dnia 5 grudnia 2012

Pada, pada śnieeeeeeg… Jadę, jadę w świat – – no właśnie, nie sankami. Puszką. Błeeee. A oprócz mnie w korku w świat jedzie Pan Kikim na Kikimie i – biała Honda z Właścicielką. No że Pan Kikim jeździ przy ujemnych temperaturach (mając na sobie ogrzewane rękawiczki, moje, mła, żeby nie było, tom się przyzwyczaiła. To, […]

Czytaj dalej wpis ZimaZimaZimaaa…

Sharlota dnia 4 listopada 2012

czas zmian, zmian czas! Zmiana czasu. Brrrr, nie zrozumiem potrzeby tego, żeby wcześniej robiło się ciemno, no kurka nie przemawiają do mnie mądre teorie Władców. Zmiana pory roku. Liście lecą z drzew, liście lecą z drzew, śnieg spadł… a ja wciąż się dziwię że to już? Toż dopiero z wakacji wróciłam… i uświadamiam sobie że […]

Czytaj dalej wpis Czas …

Sharlota dnia 5 października 2012

Wszyscy jeżdżą, pogoda znośna. A ja nie. I mam różne zwidy z tym związane. Dosłownie. Diagnoza: tęsknię za Szarlotą i jazdą, jest oczywista. Ale póki co – nie mogę jeździć. Ba, chodzić też ledwo, ledwo, i to o kulach, które, choć śliczne w kolorze magenta, to jednak są kulami. dla Niewtajemniczonych: jestem 5 tygodni po […]

Czytaj dalej wpis Wszyscy jeżdżą… zwidy okołomotocyklowe.

Sharlota dnia 13 września 2012

Siedzę/leżę, notki porządkuję. I co widzę? Notkę, która miała zostać opublikowana 29 sierpnia. A potem na pewno, na pewno już 30 sierpnia. Patrzcie, no , nie mówiłam, ciśnie się na usta…. Dobrze oddaje przemyślenia sprzed mojej ostatniej wycieczki w Alpach. Co jeszcze raz podkreślić warto: Ważne, cholernie ważne jest, w jakim stanie ducha jedziesz na […]

Czytaj dalej wpis Alpy, Alpy, Tyrol …. co ja tutaj robię?

Sharlota dnia 12 września 2012

…. Kochanych Czytelników proszę o chwilkę cierpliwości. Notki będą, bo naszykowane są jeszcze z czasów Alp. Nie da się jednak pisać notek bez komputera, a ten postanowił wziąc chorobowe i nijak nie chciał zrozumieć, że chcę pisać. To raz. Dwa… pierwsze trzy notki pt. „Rytuały wypadkowe”, co tu dużo mówić, były pisane jeszcze w szpitalu. […]

Czytaj dalej wpis Wieści z rekonwalescencji po wypadku

Sharlota dnia 26 czerwca 2012

Taaaaak. Zabójcy na drogach – brzmi mocno. Poniższy artykuł – a w zasadzie list – jest dla mnie fantastyczny, bo wpisujący się w moje własne i subiektywne doświadczenia z jazdy po Warszawie autem, motocyklem, i rowerem też. tu go znajdziecie: Morderca to ktoś inny niż to opisują media. Jest stary – z 2009 roku. Od […]

Czytaj dalej wpis Zabójcy na drogach