Aleksander dnia 4 września 2015

Po nocnym deszczu, rano powitało nas nieśmiało słoneczko zza chmur. Szybkie pakowanie gratów i solidne śniadanie w miły sposób pchnęło nas do działania. Szybka kosmetyka motocykli i ruszamy w drogę.  Nawet nie zauważyłem gdy opuściliśmy gościnne wzgórza i przed nami wyrosła panorama równiny na końcu której piętrzyły się zamglone stoki Karpat. Tam gdzieś pomiędzy nimi […]

Czytaj dalej wpis Transalpina do góry nogami

Aleksander dnia 3 września 2015

Motocyklem w podróż można wyruszyć i odbyć ją na wiele sposobów. To jak jedziemy, z kim i kiedy jest wypadkową naszych przyzwyczajeń, marzeń, nastroju a także możliwości, umiejętności, czasu i wielu innych czynników. Ten wyjazd można nazwać męskim wypadem, nie zasługuje na określenia „wyprawa” czy „zwiedzanie”… Nie tym razem. Teraz chodzi o jazdę, samą w […]

Czytaj dalej wpis Przez góry Bihor

Aleksander dnia 2 września 2015

Rumunia w cztery dni – tam i z powrotem. Pierwszy dzień bez upałów… Czyżby nowa świecka tradycja że właśnie w taki dzień wyruszam na jesienny rajd „Rumunia w 4 dni”? Tak czy inaczej GS stoi pod pracą zapakowany i gotowy do drogi. W tym sezonie sporo już widział i niemało kilometrów przejechał. Dziś skieruje swój […]

Czytaj dalej wpis Rumunia 2015 

Sharlota dnia 19 lipca 2014

Kolejne dni mini wyprawy upływają pod znakiem jazdy i cudnych widoków. Nie jestem w stanie aktualizować notek na bieżąco, bo na ten przykład drugiego dnia skończyliśmy w hotelu gdzie nie było wifi w standardzie pokoju…. ale za to pięknie nas przyjęto. Dlatego z braku czasu wrzucę króciutką relację, bo wiecie… dzień 4, 5 i trzeba […]

Czytaj dalej wpis Dzień 2 czyli fajna jazda

Sharlota dnia 1 maja 2013

Główną cechą najfajniejszych wycieczek jest improwizacja. To się dzisiaj przydało, bowiem prognozy ICM na których bazujemy, krótkoterminowe w swej naturze, zaczęły pokazywać aurę na jutro cokolwiek nieciekawą biorąc pod uwagę fakt ciepłych, ale moto, ciuchów Ekipy, oraz faktu biwakowania pod namiotem. W takich sytuacjach dobrze jest mieć zaplecze – czyli mnie, ha! – i móc […]

Czytaj dalej wpis Mała w podróży, czyli improwizacja ważna rzecz.