… kobiety. Motocyklistki też.

Było to czas jakiś temu. Integracja Całego Działu Pewnej Firmy, w której pracuję. Z tej okazji moc różnych atrakcji w pewnym dworku-niedworku, min. pani z makijażami i pani stylistka.

Przyjechałam na imprezę na Szarlocie, cała dumna bo miasto rozkopane, mocno musiałam pokręcić żeby dojechać w to miejsce, zakrętów sporo, satysfakcja i banan na twarzy – no ba.

Dziewczyny konsultują się po kolei, przychodzi pora i na mnie. No przebrałam się, bo za gorąco było w kombinezonie występować, jakieś tam łaszki miałam ze sobą w … torebce Szarlotkowej.

Pani stylistka, pełen profesjonalizm, lustruje mnie (jak i inne przede mną), coby figurę/styl/kolory i inne takie fachowe rzeczy określić. Pierwsze pytanie: „ale torebka nie pasuje?”. Torebki jam nie miała. No bo jak, jeszcze do mojej torby pchać dodatkowy kawałek skóry, skoro i tak wszystko mam… no ale o tym zaraz.

Co się okazało. No źle że przychodzę bez torebki. Pani nie wie, że torebka jest nieodłącznym elementem stroju? Toż to mus być z torebką. To mówi wszystko, w zasadzie wszytko o kobiecie.

Wyręczyła mnie koleżanka, która krztusząc się ze śmiechu wyjaśniła, że Pani przyjechała motocyklem, sama Pani rozumie…. A ja dodałam opis torebki, jaka rzeczywiście mi tego wieczoru towarzyszyła, ale z racji na swoje gabaryty i ciężar została upchnięta w cieplutkim zaciszu szatni u przemiłego portiera, który obiecał pilnować Skarbu jak oka w głowie. Taaaak, rzeczywiście to nieodłączny element stroju. Mówi…. sporo o mnie.  Nie mam kufrów, jakże by przy Szarlotce kufry montować, toż to świętokradztwo. Nie mam też torebki skórzanej, ale jakoś rzeczy do pracy i z pracy przewieźć muszę, już nie mówiąc o dalszych wyprawach. No właśnie:

Jakaż to torebka motocyklistki? Taka, która pomieści nie tylko 5 kg bananów, ale i granaty, waciki i chusteczki wilgotne, łańcuch do motocykla, tusz do rzęs i inne drobiazgi.

Przefunkcjonalna torba Kurykayn:

Kuryakyn Classic Tour - torebka motocyklistki

O mamo moja, onaż ma wszystko co trzeba. Torebka, ba! torba motocyklistki, która spełnia moje wymagania. Dodatkowo ma ten pasek do noszenia na plecach, ma pokrowiec od deszczu – mocny, solidny, sprawdzony w gradzie i ulewie. Sama też jest jakoś tam odporna na moknięcie – też sprawdzone. Do tego można ją wydłużyć, poszerzając przedział bagażowy. Mieści się wystarczająco dużo na 3 dni wycieczki, i to wliczając kosmetyczkę babską.

Tylko innego koloru niż czarny nie było. ;-)

 

 

Tagi: ,

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>