Wiele na ten akurat temat znajdzie się w sieci i w pismach moto.

Ja mimo to – zgodnie z obietnicą w tej notce – kontynuując cykl o przygotowaniach do wycieczki motocyklowej, chciałam spisać rzeczy, które ja akurat pakuję, do których pakuję, o których chcę pamiętać, aby wycieczka motocyklowa była udana. Zatem – trzecia część cyklu „Przygotowania do wycieczki motocyklowej”.

Znowuż podział:

  1. W CO się pakować
  2. CO pakować
  3. JAK pakować mając 1. i 2. (casus misji Apollo 13)

W CO – bez tego czegoś nie zabierzemy w podróż/wycieczkę/wyprawę czegoś, co się przydać może. Zatem – do zapakowania bagaży potrzebne są:

  • sakwy skórzane/tekstylne – montowane po bokach siedzenia pasażera – na stałych stelażach bądź wiszące po prostu;
  • torby na bagażnik (jak moja torebka damska na motocykl ;-) );
  • kufry aluminiowe/pastikowe – boczne i na tył
  • plecak – Plecaka nie polecam wogóle z powodów bezpieczeństwa, więc zamieszczam info tu tylko gwoli porządku.

To, co wybierzemy z  tych wyżej wymienionych gadżetów zależy w dużej mierze od rodzaju motocykla i możliwości portfela tudzież gustu po prostu.

Pod kątem wygody i przydatności dla mnie na samej górze oceny plasują się KUFRY. A zwłaszcza – kufry z wyjmowalnym wkładem – torbą którą do kufra pakujesz a przy postoju wyjmujesz i zabierasz do hotelu/namiotu/knajpy. Tym wygodniejsze, bo zamykane na zamek, przez co utrudniają potencjalny szaber naszych rzeczy. Są wodoodporne – niebagatelna rzecz w długiej podróży.

Minus – na stałe poszerzają nam moto. Ale to można zmienić montując kufry o zmiennej szerokości.

Drugi minus – dla mnie – no nie pasują, nie pasują do Szarloty, no… i do hydrauliki wogóle (kto kiedykolwiek czytał Panawiewiorke zanim przestał pisać ten wie, że hydraulicy to armatura). Wiedziałam co kupuję, dlatego mam torbę Kuryakyn. Ale o tym zaraz.

SAKWY plasują się trochę niżej. Jako że nie są zamykane na zamek, ciężej zabezpieczyć w nich rzeczy przed kradzieżą. Różnie bywa też z wodoodpornością – tu nie można już przyjąć założenia a priori o tym, że impregnat zabezpieczy, tylko dodatkowo bagaż zapakować w osobne folijki chroniące nasze rzeczy przed zmoknięciem. Również poszerzają moto. No ale bosko wyglądają…. :-) dla Armatury obowiązkowa rzecz.

TORBY  - na siedzenie pasażera lub na bagażnik. Bywają i wodoodporne, skórzane i tekstylne.Fajne uzupełnienie bagażu do dalekiej podróży. Dla mnie moja torba jest idealna na 3 dniowy wypad. Na zlocie w Wiśle sprawdziła mi się doskonale.  Na dłuższe podróże jednak nawet największa torba jest nadal uzupełnieniem bagażu. Tu prym wiodą kufry lub sakwy. Powody są prozaiczne: pojemność i środek ciężkości. Pojemność torby, nawet i wielka, podniesie bardzo środek ciężkości motocykla. Wszakże nie bez przyczyny kufry i sakwy montowane są po bokach moto. Kosztem poszerzenia motocykla obniżają wtedy środek ciężkości, zatem stabilizują maszynę – a torby nie.

TANKBAG – nie wspomniany wyżej, umieszczam go w kategorii przydasi – Przyda Się na pewno. Mała lub ciut większa torba montowana na baku, na magnesy lub przyczepki, na bagaż podręczny. Zmieści się tam mapa, nawigacja, telefon, inne rzeczy które masz pod ręką i wyjmiesz nie będąc zmuszana do zsiądnięcia z maszynki. Nawet jedna firma lodóweczkę tam umieściła…. no nie wiem czy na piwo, boć nie jeździ się po piwie :-)

Tak oto przechodzimy do następnej sprawy, czyli:

CO pakować.

hmmm, no cóż, zasadniczo to, co chcesz.  Zależy to mocno od rodzaju wycieczki i Twoich osobistych preferencji. Jeszcze raz podkreślam to, co pisałam na początku cyklu – nie opisuję tu przygotowań do długiej wyprawy, bo są one znacznie obszerniejsze niż to co do tej pory w 3 częściach opisałam.

Z moich i zebranych doświadczeń dotyczących wycieczek i wypadów, wynika jedna zasada dotycząca liczenia:

Budżet wycieczki będzie liczony tak: (Β×2)

Przygotowane rzeczy będą liczone tak: (P÷2)

 Tak, brzmi poważnie i ciężko, a tak naprawdę jest bardzo proste: Bierzesz rzeczy, jakie chcesz zabrać, rozkładasz na łóżku/podłodze/czymś płaskim żebyś widziała co bierzesz, i ciach, dzielisz to na pół. Pół rzeczy zostawiasz, pół zabierasz. Z budżetem zaś – wszystkie kalkulacje jakie planując trasę i wydatki poczyniłaś, mnożysz przez 2. Mój profesor nazywał to parametrem sufitologicznym.

W porządku, ale jak ustalić, które pół z tych ułożonych na podłodze, przygotowanych rzeczy, zabrać? Ha, to wyższa szkoła jazdy, o czym wiedzą wszyscy, którzy się kiedykolwiek pakowali w blisko-daleką podróż.

Uproszczę zatem.  Należy zabrać trzy rzeczy:

  1. dla motocyklisty
    • bielizna termoaktywna – im dłuższa wycieczka tym lepiej zabrać kilka kompletów. Zależy na jak długo i dokąd jedziemy – chłodząca czy grzejąca, czy obojętna?
    • ciuchy cywilne – no jakieś ubranie poza motocyklowym trzeba mieć, żeby się pokazać – :-). Ile masz miejsca, tyle możesz zabrać. Ja np zawsze się waham czy brać kurtkę – mam kurtkę moto która po cywilnemu też fajnie wygląda, i wodoodporna też jest :-). Ale buty, klapki pod prysznic lub do morza, czapeczkę, okulary przeciwsłoneczne (mam blendę w kasku i mam tendencję do zapominania o tej oczywistości, bo do jazdy nie potrzebuję)
    • kosmetyki, ręcznik. Ilość kosmetyków – wiecie – dowolna oczywiście. Ile potrzebujesz, żeby czuć że jesteś wszak kobietą:-), ale mimo to żeby się spakować w ograniczoną pojemność sakwy?
    • Last but not least – dziecięce chusteczki wilgotne. Absolutny must have. Po prostu sprawdzają się wszędzie – od wytarcia rąk ze smaru po inne sprawy. Naprawdę – wycierają i czyszczą wszystko.
    • Kombinezon na deszcz. Kolejny must have, zwłaszcza przy długich wycieczkach i zmiennej pogodzie.
    • Ochraniacz na buty – jeśli buty są skórzane lub bez membrany – podobnie jak wyżej.
    • scyzoryk/nóż;
  2. dla motocykla
    • narzedzia! Ba – ale jakie? Ja tu podchodzę z umiarem. Są tacy, co znają każdą śrubę w swoim motocyklu, sami go rozłożyli i złożyli, wiadomo, tak więc dla nich komplet narzędzi i co się w im zawiera będzie oczywisty. Jak znasz swoje moto na tyle dobrze, weź te wszystkie klucze do Twoich śrub. Ja zabieram komplet zdroworozsądkowo, wychodząc z założenia że większości napraw w Szarlocie sama nie zrobię. Narzędzia mi się niejednokrotnie już przydały – ale innym kolegom, z którymi jeździłam, póki co.
    • wężyk do paliwa. Proszę o powagę :-) – Szarlotka ma mały zbiornik i ten wężyk to moja deska ratunku jak będę sobie jechać i nie będzie stacji, a rezerwa się skończy…. Dobrze mieć. Nawet żeby komuś pomóc w ten sposób;
    • płyn hamulcowy? Just joking.
    • Olej na dolewki. Już nie joking. Zwłaszcza na długie wycieczki typu Alpy czy inna Europa czy Gruzja. Oczywiście jeśli jedziesz sobie na 200 km trasę to odpuść.
    • Olej do olejarki. Szarlota nie ma Kardana, to ukochany klasyk i ma klasyczny łańcuch. Jako że klasyk nie ma centralnej nóżki i smarowanie to trochę przepychania, marnowania czasu i po prostu łatwy do zapomnienia obowiązek, mam olejarkę. Super działa. Polecam – kiedyś o niej napiszę. Tak więc do olejarki biorę olej na uzupełnienie buteleczki z której kapie mi kropelka na napęd. Biorę i nie planuję że kupię po drodze, bo stacje benzynowe na prowincjach wszelkiej maści raczej nie mają asortymentu moto. Po co ryzykować.
    • Jak nie masz olejarki – smar do łańcucha.
    • co się może skończyć – żaróweczki, (wręcz wymagane przez niektóre kraje), bezpieczniki (i wiedzieć jakie mam – kupić, schować, przydadzą się w najmniej spodziewanym momencie. Bez nich stoisz i nie jedziesz, a moto sprawne).
    • co za ww idzie – instrukcje obsługi moto. Jeszcze nie jestem na etapie, że znam Szarlotę jak własną kieszeń czy kosmetyczkę. Nie wiem jak wymienić żaróweczkę w reflektorze, więc zabieram instrukcję, póki się nie nauczę.
    • SILVER TAPE! zawsze się przyda :-), choćby do sklejenia rany na głowie pod nieobecność apteczki;-),l czy sklejenia motocykla po szlifie. No dobra, trochę żartuję.
    • trytytki czyli opaski zaciskowe. Też standardowy przydaś, który nie wiadomo kiedy się przyda.
    • Rękawiczki robocze – do brudzenia się przy różnych pracach
    • Latareczka ładowana z aku do poświecenia przy naprawie i/lub czołóweczka Peltz.
    • Jakaś blokada/łańcuch itp.
    • Psikacz i chusteczki do kasku i reflektorów – na Braci Starszych Skrzydlatych. Dużo tego tałatajstwa latem lata, warto mieć czym przetrzeć wizjer.
    • hmmm….  dla hydraulików: szamponik, pasta do chromów, ściereczki, wiaderko, szczoteczka….
    • Wszelakie rzeczy do kół:
      • zestaw do kołkowania w przypadku gdy masz opony bezdętkowe (i pompkę z nabojem do podbicia ciśnienia)
      • piankę w sprayu. (ale rada jedna: poćwicz na litość boską kołkowanie na starej oponie przed wycieczką! Bo w nocy, w deszczu, robiąc to pierwszy raz, pewne jest że prędzej się załamiesz niż załatasz oponę.)
      • zestaw do naprawy opon dętkowych…. no dobra, żartuję. W sytuacji awarii – laweta. Lawety na wycieczkę motocyklową nie zabieramy.
  3. rzeczy turystyczne: tu dużo można zabrać bądź nie zabrać, zależy od naszych planów, od przygotowań właśnie. I od razu lepiej powiedzieć byebye, Tesco!. Rzeczy turystyczne, tak jak i pozostałe, powinny mieć co najmniej przyzwoitą jakość. Od tego zależy komfort jazdy, noclegów, a w przypadku sprzętu moto także i Twoje życie.
    • biwak -> sprzęt biwakowy: namiot, śpiwór, mata…. o ile planujesz biwak a nie hotele.
    • wszystko pakujesz w torebki foliowe żeby zabezpieczyć przed wilgocią.
    • pająki do mocowania – najlepiej więcej niż jeden.
    • kuchenka/kartusz – w droższej wersji rozkręcanej. Nie pakuj kuchenki razem z butlą gazową – groźne.
    • zapalniczka/zapałki
    • przyprawy, olej spożywczy,herbata, etc
    • środki do konserwacji skóry
    • smar silikonowy – do konserwacji uszczelek w kasku
    • nawigacja/mapa + ładowarka do nawigacji
    • aparat foto
    • kamera? (na moto, oooo moje marzenie….póki co niespełnione)
    • Apteczka:
      • typu samochodowej – czyli na urazy powypadkowe. Rzecz obowiązkowa!
      • Twoja osobista – leki, które zażywasz, leki które mogą pomóc (aspiryna, witaminy… swego czasu motoVoyager przedstawiał listę takich rzeczy do zabrania – niewypadkowych, a właśnie do doraźnej pomocy.
    • klucze do domu.
    • dokumenty motocykla (truizm, ale zdarzało mi się pomylić z dokumentami auta. Albo na odwrót- zamiast dokumentów auta brałam motocyklowe.).  Dokumenty własne! Najlepije od razu zrób z nich fotokopie i schowaj w innym miejscu bagażu niż trzymasz dokumenty. W razie zgubienia/kradzieży dokumentów szybciej dostaniesz czasowe – zwłaszcza dotyczy paszportu poza Polską.
    • ważne ubezpieczenie motocykla. Zielona karta, jeśli wymagana za granicą.  Upewnij się też, czy Twoje AC będzie działać za granicą, jeśli jedziesz za granicę. Tu też dobrze zrobić fotokopię.
    • kluczyki zapasowe. Waham się, ale zabieram drugi komplet kluczyków dla Szarloty. Co mi z tego, że mam ten drugi komplet, jak jestem na drugim końcu Polski a kluczyki w kanale lub gdzie indziej się zgubiły..

Ależ się rozpisałam….rzecz jasna, przy krótkich wypadach duża część tej listy nie będzie aktualna. Umiar przede wszystkim.

Co pozostało? Misja Apollo 13, czyli jak to wszystko powyżej połączyć razem ze sobą i spakować.

JAK PAKOWAĆ się na wycieczkę motocyklową.

Chciałabym tu oddać hołd osobie, która pakuje najlepiej na świecie.  Mój Tato jest osobą, która zapakuje wszystko do wszystkiego, i jeszcze tak, że będzie to logicznie i spójnie poukładane w bagażu. Umiejętności te nabył podczas ogromnej ilości podróży w życiu, do jakich się pakował, i przy których nam, rodzinie, pomagał pakować.

Umiejętnośc sprawnego zapakowania, zaplanowania rzomieszczenia rzeczy to osobna sztuka. Jednak trenując, wyjeżdżając, planując wyjazdy, można się jej nauczyć. Ja jestem – tak oceniam – gdzieś w połowie drogi między moim Tatą a Początkującym. Zatem, kilka rad jak możn zacząć, w kontekście wycieczki motocyklowej:

  • Pakuj rzeczy zgodnie z ich przydatnością i częstością wykorzystania. rzeczy najmniej potrzebne w czasie przejazdu idą na sam dół bagażu. rzeczy, które chcesz mieć pod ręką – do tankbag’a, lub na wierzch torby tak, aby łatwo można je było wyjąć. Sama ocenisz, które rzeczy chcesz mieć pod ręką, ale napewno należeć do nich będą telefon, dokumenty itp. Sposób pakowania a’la mój Tato – to jest kwestia ćwiczeń i doświadczenia i tego w notce nie jestem w stanie przekazać.
  • Pakowanie w worki foliowe: zabezpieczenie przed  wilgocią, deszczem po prostu. Każdy element ekwipunjku, który ma być osobny, pakuj w osobną torebkę. Przy okazji uzyskasz segregację pakuneczków, którymi łatwiej będzie zarządzać we wnętrzu kufra/sakwy/torby.
  • Pamiętaj o ładowności! Każdy kufer/torba/sakwa ma swoją ładowność. Motocykl też. Ja ważę torbę moją po zapakowaniu, żeby wiedzieć czy nie przepakowałam jej, i żeby twiedzieć ile więcej dociązona będzie Szarlota w czasie wycieczki motocyklowej.
  • Pakuj bagaż w miarę możliwości jak najbliżej środka masy motocykla. Sakwy, kufry bczne – nie bez przyczyny są po bokach, nisko. Torbę, sakwę na tył – lepiej umieścić na siedzeniu pasażera niż na bagażniku.
  • Co za tym idzie, najcięższe rzeczy staraj się mieć zapakowane jak najniżej w stosuku do motocykla.
  • DOBRZE UMOCUJ bagaż! Nic nie ma prawa latać, przesuwać się, odrywać.
  • Kwestia ładowności raz jeszcze:  dodanie iluś kilo do moto spowoduje że moto inaczje się będzie zachowywać. Sprawdź i skoryguj zawieszenie pod kątem nowego obciązenia. Standardowo motocykle są sprzedawane z zawieszeniem „ustawionym” pod wagę średniego facte – 75 kilo. Jeśli doładujesz bagaż 100 kilo – skoryguj ” twardość” zawieszenia. 

 

Długa notka o pakowaniu dobiega końca. Niedługo wykorzystam te rady w mojej wycieczce, którą właśnie zaczęłam planować. Będzie trwać 4 dni, trasa … napiszę niebawem.

Mam nadzieję, że Wam również niektóre z tych punktów przydadzą się w Waszych podróżach.

Szerokości!

życzy Shadowgirl

 

 

 

Tagi: ,

Odpowiedzi: 2 do wpisu “Wycieczka motocyklowa – pakowanie bagażu”

  1. [...] Pakowanie się – opublikowane tutaj; [...]

  2. [...] a jakże. Do tego ma jutro padać. Niezależnie od wszystkiego, dziś pakowanie torby (według wskazówek tutaj, a co!), Szarlota już wczoraj naszykowana, po przeglądzie, nie ma że boli i ślisko. Pojedziemy [...]

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>