Dzień siódmy

W drodze do Isola 2000Wstaje rano, nie będę jadł w hoteliku śniadania bo mam do zrobienia coś około 80 km do miejscowości Isola, w której namierzyłem Mszę o 9:30. Wiedząc już jak to jest z odległościami w tych górach, startuje zaraz po ósmej. Pogoda wyśmienita, droga jak zwykle wije się wąwozem. Jeszcze tedy nie jechałem, ale zawijasy, tuneliki i mosty jakby znajome. W końcu co można nowego wykombinować na płaskiej ścianie? No w sumie można… Wczoraj widziałem niesamowitą konstrukcję. DCIM107GOPROWyobraźcie sobie że macie półkolistą alejkę w ogrodzie, którego… nie ma! Piesza kładka w postaci kamiennego łukowego mostu o filarach mających ze dwadzieścia czy trzydzieści metrów wysokości, wychodząca prosto w przepaść aby łagodnym łukiem zawrócić prosto do drzwi wejściowych domu, usytuowanego na krawędzi przepaści. Matko, każde wyjście za próg to spacer nad otwartą czeluścią… Chyba bym wolał zrobić drzwi z tyłu domu :-)

DCIM107GOPRODo miejscowości Isola przybywam w sam raz, dwanaście minut przed Mszą. Miasteczko wbite w dolinę, nie bardzo widać co gdzie jest, wiec wjechałem na serpentynę powyżej miasta, dokładnie w momencie gdy odezwał się dzwon kościoła. Patrzcie jakie praktyczne… Juz wszystko było wiadomo. Po chwili zaparkowałem przed samymi schodami do świątyni. Wewnątrz ładny zabytkowy wystrój, strzelista i oświetlona nawa główna. ŚniadankoW ławkach siedzieli głownie starsi ludzie, jedno małżeństwo z trojką dzieci i jakaś wystraszona para ubrana nadzwyczaj odświętnie. Łącznie 25 osób, ja i jakiś turysta.

Msza po francusku to dla mnie pewne wyzwanie ale z pomocą internetu jakoś zsynchronizowałem się z liturgią. Typowo dla małych wspólnot wszyscy biorą czynny udział, nie tak jak w naszych wielkich parafiach, gdzie ma się wrażenie ze wierni przyszli jako widzowie.

Po Mszy jeden z uczestników, starszy wysoki mężczyzna, przyszedł pogadać. Wyczaił że jestem z Polski i jakoś go to bardzo zaintrygowało. Chwilę pogadaliśmy łamaną angielszczyzną… Po nim zagaił rozmowę członek klubu motocyklowego, który nieopodal zbierał się do wyjazdu. Strasznie intrygowały go moje lampy błyskowe. Zaprowadził mnie do swojego motocykla gdzie z dumą zaprezentował swoje oświetlenie migające na biało. Nalegał na pokaz mojego ale gdy zobaczył ze to wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego a nie imitacja dziennych lampek, troszkę się zaniepokoił. Chyba jakiś uraz miał do służb ;-) Przekonałem go, że w Polsce pojazd ratowniczy to nie musi być od razu Policja. Chyba się udało, bo na przełęcz powyżej Isoli 2000 pojechałem razem z klubem. Musze przyznać ze jechali bardzo profesjonalnie i makabrycznie szybko jak na tak liczną grupę. Ci to ewidentne wychodzą aby ostro pojeździć a nie dekować się w knajpach…

Po wspólnej jeździe przyszedł czas na śniadanie, które zjadłem w pięknych okolicznościach przyrody z przepięknym widokiem na dolinę. Żyć nie umierać :-)

Po zjechaniu w dolinę dopadł mnie tak straszny upał że powypinałem z kurtki i spodni wszystko co się dało ale niewiele to pomogło. Czterdziestostopniowy żar nie chłodził nawet przy jeździe.

Wykonałem kilkusetkilometrowy skok wzdłuż łańcucha górskiego aż do Lago Maggiore. Momentami jadąc mocno powyżej dopuszczalnej na autostradzie prędkości miałem trochę ulgi od gorąca. Niestety gdy autostrada się skończyła żar znowu dawał się we znaki.

Pokój w B&B Villa MoroPrzed wieczorem dotarłem do ciekawej miejscowości o dźwięcznej nazwie: Domodossola, gdzie wybrałem hotelik B&B Villa Moro. Niesamowite miejsce! Trochę jakbym mieszkał w muzeum albo w jakiejś świątyni. Wszędzie rozmieszczono gustownie dobrane drobiazgi, całość starannie skomponowana, każdy pokój o odrębnym klimacie i wymowie. Wszędzie porozkładane, otwarte do czytania książki (klasyka, sądząc z autorów), do tego przechadzające się leniwie dwa psy i kot. Jak dodam ze rano zaproszony zostałem do ogrodu, gdzie mając przed sobą panoramę całego miasta w dolinie, degustowałem wegańskie śniadanie to chyba macie obraz całości.

Tak oto minęła mi ta niedziela, od której można zacząć liczyć dalszą trasę jako powrót do domu…

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>