Jestem farciarą.

Jestem po ciężkim urazie wynikłym ze złamania nogi, przez który nadal nie mogę biegać, a moje narzekanie na ból kolana po 2 godzinnym spacerze po Lasku Kabackim ortopeda zbył prychnięciem „no boli skoro tyle blizn na ścięgnach i skoro to tyle miesięcy stało. Proszę tak dużo nie chodzić.” No to siedzę. Bo biegać też nie mogę. I 4litery rosną.

Jestem też bezrobotna – jak wiecie, po powrocie z długotrwałego zwolnienia z przyczyn powyższych moja już-ex-firma uznała za zasadne pożegnać się ze mną.

Jestem też tchórzem. Tkwiącym od lat w niezadowalającym mnie układzie zawodowym, nie robiącym nic w kierunku zmiany takiego stanu rzeczy poza szukaniem identycznego zajęcia u innego pracodawcy.

Ale nicto! Jestem farciarą bo pomimo mojego tchórzostwa, uciekania od tematów zawodowych, wymyślania gruszki na wierzbie i tego życia onanistycznego o którym pisałam na koniec 2012, jestem zmuszona do zmiany.

Gdyby nie ten wypadek, a mało brakowało żeby go nie było, wszak Szarlota cała wyszła z tej opresji, to tej zmiany by nie było. Nie miałabym odwagi usiąść i pomyśleć co chcę zmienić w życiu i jak się za to zabrać. A tak – muszę, wyjścia nie ma.

I jak dobrze! Zdjęto ze mnie te myśli omatkocotobędzie i nieporadzesobie, i teraz – siedzę i pracuję w domu. Jest dobrze. Mogłoby być lepiej, ale jest dobrze.

Sama bym tego nie zrobiła. Lepiej bym nie wymyśliła. Ciekawa jestem gdzie będę za rok, a wizyta w budynku mojego pracodawcy napawa mnie śmiechem i radością że nie muszę tam siedzieć. I tylko moich kolegów szkoda. A ja tymczasem – zobaczymy za rok! Zapowiada się zupełnie inaczej, ciekawiej, odmiennie… trochę się boję.

Bo odwaga nie jest rzeczą prostą, dlatego dobrze się stało że decyzje zostały za mnie podjęte, a ja muszę tylko się dostosować. Obejrzyjcie ten filmik do końca, z dźwiękiem. Króciutki, a robi wrażenie. Podpatrzony u zakurzonej. Ręka w górę, kogo nie dotyczy ten film?

 

Do zmiany potrzeba odwagi, albo życia które Ci tę zmianę zafunduje. Byle nie za ostro – taka noga to jeszcze może być.

Powodzenia!

 

Tagi: ,

Odpowiedzi: 3 do wpisu “Zmiana – odważysz się?”

  1. TomekK pisze:

    świetne :)

    • Sharlota pisze:

      No nie:-)?
      Najlepsza była Mała, której…. było szkoda tej potwory. Bo taka ładna i te oczy….. Ale w jej wieku to jeszcze wolno nie rozumieć o co kaman w takiej zmianie.

  2. Nutrija pisze:

    świetne. ! potwierdzam :)

Zostaw odpowiedź

Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>